piątek, 15 czerwca 2012

Osiemnaście

*Z perspektywy Dominiki*
- Dlaczego mi to zrobiłeś? Dlaczego całowałeś się z tą blondynką? - zaczęłam
- Na pewno chcesz wiedzieć dlaczego to zrobiłem ??
- Tak
- Otóż gdy zobaczyłem jak ty tańczysz z Nathanem to ... to bałem się że mnie zostawisz ...
- I właśnie wtedy musiałeś ją pocałować!! Przecież to się nawet kupy nie trzyma - wcięłam mu się w zdanie
- Nie przerywaj mi dobrze - powiedział a ja pokiwałam twierdząco głową - a więc ta blondynka pokazała mi filmik jak całowałaś się z Nathanem
- I ty jej uwierzyłeś ?? Boże człowieku gdybym ja miała wierzyć w wszystkie "dowody" zdrady to po pierwszym dniu naszego chodzenia rozeszlibyśmy się
- Ale ja się bałem ja...ja nie wiem co we mnie wstąpiło
- Rozumiem cię ale to ostatnia taka akcja okey??
- Taaak
- A teraz wróćmy do reszty. Jutro przecież jesteśmy tu ostatni dzień. Musimy go jakoś wykorzystać - powiedziałam poruszając znacząco brwiami. Lou posłał mi figlarny uśmieszek a ja przygryzłam wargę. Razem poszliśmy do pobliskiego hotelu. Tam wynajęliśmy pokój. Gdy weszliśmy do pokoju Lou delikatnie popchnął mnie na łóżko. Ja lekko rozpięłam jego koszulkę. Potem ją ściągnęłam a on zabierał się za rozpinanie mojej sukienki. Po niedługim czasie leżeliśmy nago...
*Z perspektywy Ady*
Ale ten czas w Australii szybko minął. Niedawno tutaj przybyłam a dzisiaj po południu wylatuję. Szkoda było mi opuszczać ten kraj ale nie mogłam się doczekać aż wrócę do domu. Kochany Londyn czekała a tam spędzanie czasu z przyjaciółmi. Biegałam po pokoju hotelowym w same bieliźnie pakując się. Niall cały czas paczał się na mnie tak jak na coś do schrupania. Mogłam się tylko domyślać co ten dureń sobie wyobrażał. 
W końcu byłam gotowa do wyjazdu. Teraz zostało mi się tylko umyć i ogarnąć trochę pokój w którym przez cały pobyt w Australii mieszkałam. Poszłam do łazienki. Wykonałam poranną toaletę i ubrałem się w ten zestaw. Potem kazałam się sprężać Niallowi. Za jakieś 45 minut musieliśmy wychodzić. Ten szybko się naszykował. Jak nigdy. Na dole czekała Dominika ubrana w to Madzia ubrana w to Klaudia ubrana w to i Ola ubrana w to. Wszyscy czekali na nas. Potem razem władowaliśmy się do vana i wyruszyliśmy na lotnisko. Po 37 minutach byliśmy na miejscu. Odprawa zaczynała się za 3 minuty. W samolocie poznałam chłopaka. Wydawał się miły , ale nie byłam do niego przekonana. Starał się ze mną flirtować. Był strasznie nachalny. Najgorsze było to że Niall nie mógł na jego prymitywne teksty zareagować bo w najlepsze sobie spał. Po wylądowaniu na lotnisku w Londynie okazał się że spadł śnieg. Prawie zapomniałam za parę tygodni święta. To było oczywiste że jedziemy wszyscy razem do Polski. Z dziewczynami postanowiłyśmy uświadomić o naszych planach chłopców dopiero następnego dnia po powrocie. Na razie wszyscy musieliśmy odpocząć.
_________________________________________________________________________
Ten rozdział jest krótki i nudny ale niestety usiałam taki zrobić ponieważ musiałam jakoś wprowadzić was do następnych wydarzeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz