czwartek, 3 maja 2012

Jeden

*Z perspektywy Dominiki*
O kufa !!!! Louis na twitterze!!! No to zafundujemy mu mały spam hehe. No to dajemy. Tylko co mu wysłać o wiem! Ostatni byłam świadkiem śmierci Kevina. Napiszę mu to. Jakieś 20 minut później odpisał mi. Ja przeżyłam zgon. Naprawdę nie uwierzyłam w to co się stało. Od razu odpisałam. Co było najdziwniejsze on zaczął normalnie ze mną pisać. To było cudowne. Mój idol pisze ze mną na tt. Tak było niemal codziennie. Potem zaczęliśmy rozmawiać na tiny i skypie. Nie wychodziłam wogóle z domu. Koleżanki nic o tym nie wiedziały. Nie bardzo się z tym czułam ale prosił  mnie żebym nikomu nie mówiła.
Cały czas trułam mu aby przyjechali do Polski. W końcu moje trucie się opłaciło. Poprosiłam go aby załatwił mi i dziewczynom bilety na ich koncert. Tak też zrobił. Gdy powiedziałam dziewczynom o tym że mam te bilety i że jedziemy na koncert to popłakały się ze szczęścia. 
*Dzień koncertu/perspektywa Madzi*
To dziś idziemy na koncert. To dziś zobaczę ich. Nie mogą usiedzieć na miejscu. Do wyjścia zostały całe 2 godziny. Ja i dziewczyny musiałyśmy się naszykować.Ja ubrałam się w to  Ada ubrała się w to  a Dominika w to. Wszystkie wyglądałyśmy zniewalająco. Potem zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy. Gdy weszłyśmy sala była już pełna dopchałyśmy się na nasze miejsca i czekałyśmy. Gdy weszli na scenę prawie zemdlałam. Zaczęli what makes you beautiful potem one thing i tak dalej. W pewnym momencie Lou powiedział że chce zadzwonić do dziewczyny która najprawdopodobniej est na tym koncercie. Wszyscy umilkli i czekali na to aż jakiś telefon zadzwoni. Od razu rozległ się dzwonek telefonu Dominiki.
*Z perspektywy Dominiki*
Choler i zadzwonił do mnie. Nie wiem czy to było złośliwe czy nie ale trudno odebrałam. Zapytał się które miejsce zajęłam. Odpowiedziałam i od razu reflektor zaczął świecić na mnie. Byłam strasznie speszona. Louis bez stresowo jakby nigdy nic odmachał mi. Potem zaprosił mnie i moje koleżanki na scenę. Tam przesiedziałyśmy cały koncert. Niestety następnego dnia trzeba było  iść do szkoły. Każdy gapił się na mnie Adę i Madzię. Byłyśmy totalnie speszone. Najlepsze było to że ze szkoły odebrał nas Lou Harry Niall i Zayn. Liam w tym czasie siedział u NAS w domu i szykował cos do zjedzenia. Pytanie brzmiało "Skąd wiedzieli że chowamy klucze" odpowiedź była jasna raz wypsnęło mi się i powiedziałam Lou. Trudno bywa. Po powrocie do domu Odrobiłyśmy lekcje i zaczęłyśmy rozmawiać z chłopakami. Okazało się że już zdążyli wprowadzić się do naszego mieszkania. Z tym , że została mała kwestia kto gdzie będzie spał. Mieliśmy tylko jeden wolny pokój. Oni zawsze zorganizowani powiedzieli kto gdzie będzie spać. A więc Lou jako mój przyjaciel będzie u mnie w pokoju. Harry miał spać u Madzi Niall u Ady a Zayn i Liam w pokoju gościnnym. To bylo ukartowane ponieważ było widać już na koncercie jak Nialla ciągnie do Ady a Harrego do Madzi. Cóż poszliśmy spać tak jak oni ustalili i tyle. Z tym że Lou Harry i Niall wylądowali na podłodze.
____________________________________________________________________
Pierwszy rozdział mamy za sobą , podoba się ?  Komentujcie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz